Rośliny na balkon i zaległe sprawozdanie

<a href="https://www.bloglovin.com/blog/19483951/?claim=7bd5dhqj5cw">Follow my blog with Bloglovin</a> Nie miałam kompletnie czasu, by na bieżąco opisywać, co też dzieje się z moją rozsadą, dlatego dziś postanowiłam nadrobić zaległości zbiorczo. Przepraszam i od razu szybko zapewniam, że wszystko rośnie! 2 maja – mycie balkonu Trochę późno, ale w końcu wzięłam się sprzątnięcie na balkonie. Zresztą gdybym zrobiła to … Czytaj dalej Rośliny na balkon i zaległe sprawozdanie

Reklamy

Początek sezonu 2018

Tak się zaaferowałam innymi projektami, że się zupełnie do sezonu ogrodniczego 2018 nie przygotowałam. Na szczęście wystarczyło dokupić tylko ziemię do siewu, bo mam już w domu zgromadzone tyle nasion, mini-szklarni i innych narzędzi, że mogłam szybko zabrać się do roboty. Bardziej szkoda artykułów, które chciałam przed początkiem sezonu opublikować – teraz już trochę na … Czytaj dalej Początek sezonu 2018

Podsumowanie balkonowego sezonu 2017

O szczegółach moich tegorocznych upraw nieźle się już do tej pory rozpisałam (głównie w ramach serii Balkonowe eksperymenty), więc tym razem chciałabym napisać tylko parę słów ogólnego podsumowania, nim pożegnam się z balkonowym ogrodnictwem do następnej wiosny. Dlatego jeśli jakiś wątek was zainteresuje – sprawdźcie archiwum zakładki "Sadzę", znajdziecie tam więcej szczegółów. W tym roku … Czytaj dalej Podsumowanie balkonowego sezonu 2017

Pomidorowe podsumowanie 2017

Oto najważniejsze ze wszystkich moich balkonowych roślin, te, od których zaczęła się moja ogrodnicza przygoda. Pomidory. Piękne czerwone kuleczki, moje absolutnie ulubione warzywo. Lubię latem pójść do sklepu i przechodząc przez alejkę z owocami oraz warzywami spojrzeć na pomidory i pomyśleć sobie "tego nie muszę kupować, to mam własne". ;) Rozsada Wysiałam do rozsady po … Czytaj dalej Pomidorowe podsumowanie 2017

Przegląd roślin, czyli lato na balkonie

Nadchodzi powoli czas nagrody – po tylu miesiącach opiekowania się sadzonkami, walki z pleśnią, przebieraniem najsilniejszych roślin, taszczeniem kilogramów ziemi na balkon i wybieraniem najlepiej nasłonecznionego miejsca zaczynają pojawiać się pierwsze owoce! Dziś znowu będzie mało poradnikowo, chciałam tylko wrzucić małą aktualizację co i jak u mnie rośnie. Ale parę ważnych uwag też się znajdzie. … Czytaj dalej Przegląd roślin, czyli lato na balkonie

Zajmowanie się warzywami na balkonie

Uff, poprzesuwałam dzisiaj donice na balkonie w nadziei, że uda mi się zrobić jeszcze miejsce na pranie. Wiadomo, w słońcu schnie szybciej. W słońcu lepiej też wszystko rośnie, dlatego przeniosłam rośliny na tyle, na ile mogłam w najlepiej nasłoneczniony kąt balkonu. Dzisiejszy wpis nie ma aż tak poradnikowego charakteru jak wcześniejsze, chciałam tylko zbiorczo napisać o … Czytaj dalej Zajmowanie się warzywami na balkonie

Przegląd sadzonek

Ufff! W końcu przesadziłam resztę powoli rosnących roślin... Wiem, wiem, trochę późno, bo za miesiąc to już powinny być na balkonie, ale oczywiście musiałam najpierw domówić doniczek. Pozostaje mieć nadzieję, że trochę przyspieszą. Tymczasem inne sadzonki rosną jak na drożdżach. :) Tylko pogoda martwi, bo wcale nie robi się cieplej. :/ Dziś w zasadzie tylko … Czytaj dalej Przegląd sadzonek

Pora na pikowanie!

Maskotki urosły niedorzecznie wielkie, słoneczniki również mają się nieźle, przyszła więc pora na pikowanie! Dzisiaj pomidorów i słoneczników, ale jutro chyba zabiorę się za resztę, choć jest jeszcze mała – o tym za chwilę. Jeśli nie wiecie, pikowanie polega na tym, że z rozsady, gdzie rośliny rosną po kilka w jednym pojemniku, oddziela się te … Czytaj dalej Pora na pikowanie!

Rozsada po dwóch tygodniach

Najbardziej lubię, gdy rano widać ledwo otwierające się nasionko, a wieczorem wystają już w górę pierwsze listki. :) Rozsada rośnie w ekspresowym tempie, dlatego sporo się przez ostatnie dwa tygodnie wydarzyło. Przede wszystkim musiałam już przepikować ogórki. Rosną gigantyczne. Niestety jeden zwiądł, nie jestem pewna dlaczego. Być może miał już zwyczajnie za ciasno w doniczce … Czytaj dalej Rozsada po dwóch tygodniach