Sadzę

Automatyczne podlewaczki – przydatne nie tylko na wyjazd

Od samego początku nie radziłam sobie z podlewaniem – a to przelewałam pomidory, wywołując plagę ziemiórek, a to roślinki zostawione na słońcu w przesuszonej zbytnio ziemi więdły. Nie umiałam znaleźć złotego środka. Jeszcze większym wyzwaniem okazał się wakacyjny wyjazd – wbiłam w ziemię butelki z wodą, co na trochę starczyło, ale woda wypływała zbyt szybko, by… Continue reading Automatyczne podlewaczki – przydatne nie tylko na wyjazd