Rośliny na balkon i zaległe sprawozdanie

<a href=”https://www.bloglovin.com/blog/19483951/?claim=7bd5dhqj5cw”>Follow my blog with Bloglovin</a>

Nie miałam kompletnie czasu, by na bieżąco opisywać, co też dzieje się z moją rozsadą, dlatego dziś postanowiłam nadrobić zaległości zbiorczo. Przepraszam i od razu szybko zapewniam, że wszystko rośnie!

2 maja – mycie balkonu

Trochę późno, ale w końcu wzięłam się sprzątnięcie na balkonie. Zresztą gdybym zrobiła to wcześniej, pewnie bym się bardzo zezłościła – sąsiad z góry musi robić remont czy coś takiego, bo spadł do mnie od niego jakiś gruz. Gdyby mi zrobił taki bałagan na już sprzątniętym i zastawionym roślinami balkonie, pewnie przeszłabym się piętro wyżej w poszukiwaniu winowajcy… a tak jakoś byłam zajęta innymi rzeczami i nawet nie wiem dokładnie, kiedy się ten syf pojawił.

Brudne doniczki przed myciem…

Zaczęłam oczywiście od wywalenia zeszłorocznej, zwiędłej papryczki. Jako jedyna nie została usunięta na jesieni, jakoś zabrakło mi wtedy na to czasu i motywacji, a potem spadł śnieg i tak zeszło… Następnie wrzuciłam wszystkie doniczki do wanny i wyszorowałam mydłem ogrodniczym. O cudownym środku, jakim jest mydło ogrodnicze, rozpisywałam się więcej tutaj. Potem oczywiście musiałam dodatkowo sprzątnąć łazienkę – szkoda, że nie mam miejsca, by na zimę chować doniczki.

W międzyczasie umyłam też oczywiście balkon. Na szczęście mam mopa, wystarczyło się kilka razy szybko przejechać, a że temperatury były wysokie, wszystko szybko schło.

…i suszące się na słoneczku

Oczywiście sporo też roślinek rozdałam, w tym roku aż pięciu osobom! Także moje pomidorki i papryczki rozeszły się po świecie, oby wszystkim ładnie rosły. :)

11 i 12 maja – pora przenieść rośliny na balkon!

Zawsze czekałam z przesadzaniem do zimnej Zośki 15 maja, ale pomidory urosły mi już tak wielgachne, że stwierdziłam, iż dłużej nie wytrzymają i potrzebują większej doniczki na wczoraj. Niestety pojawił się problem w postaci… braku ziemi. W poprzednich latach kupowałam podłoże (przez Internet – ze sklepu bym przecież tego nie dotaszczyła) sporo wcześniej (bo potem wykupują), ale musiałam je potem trzymać gdzieś upchnięte w domu. Tym razem postanowiłam je zamówić dosyć późno i to był błąd, bo w jeden weekend złożyłam zamówienie, a dostałam paczkę dopiero w następny. :/ Plus się okazało, że opakowanie było rozerwane. I to mocno, w dwóch miejscach, także część ziemi się wysypała po wnętrza paczki. Pokarało mnie za zakupy w innym ogrodniczym niż zwykle, ale tamten obsługuje firma kurierska działająca mi na nerwy. Ech.

Miałam jeszcze trochę podłoża z zeszłego roku, więc użyłam go do posadzenia wcześniej truskawek i jednego pomidora. Przyznam, że do truskawek brakuje mi ręki jak do niczego innego. W zeszłym roku też rosły słabo, choć jest postęp, bo w tym chociaż parę dojrzało. Smakują wspaniale, ale wolałabym, żeby było ich więcej. Widać, że ja i pomidory dogadujemy się lepiej.

Gdy dotarła moja paczka, zabrałam się za resztę. Postawiłam w tym roku na COMPO UNIWERSALNE PODŁOŻE SUPER LEKKIE. Ma już w sobie cząsteczki tworzące luźną strukturę, więc nie dosypywałam dużo wermikulitu, ma też w sobie nawóz, przede wszystkim zaś – wypróbowałam je już w zeszłym roku i mam wrażenie, że rzeczywiście sprawowało się bardzo dobrze. Przede wszystkim najmniej wyszło w nim nieproszonych gości, a i pomidory zdawały się rosnąć lepiej.

W sumie mam w tym roku jedną sadzonkę truskawki, dwa pomidory Maskotki, dwa pomidory Balconi Red, dwie papryczki ostre Yvona, trzy bazylie, dwa słoneczniki i eksperymentalną cykorię z rukolą. Te dwie ostatnie w rozsadzie rosły bardzo słabo, a po przesadzeniu myślałam, że w ogóle padną, ale odżyły i nawet zaczęły ładnie wypuszczać nowe liście.

Przy pracy

Oczywiście wszystkie rośliny otrzymały albo niedługo otrzymają podpórki oraz butelki z wodą zakończone podlewaczką. I tym genialnym wręcz wynalazku pisałam tutaj. Najgorzej, że zapomniałam sobie wcześniej odłożyć dużych butelek po wodzie.

23 maja – powoli do przodu

Trochę wolno rosną papryczki, może przesunę je na bardziej słoneczne miejsce? Za to pomidorki wypuściły już zalążki kwiatów. Wiem, że niektórzy mają już pierwsze owoce, ale ja zawsze jestem troszeczkę do tyłu w porównaniu do innych balkonowych ogrodników.

A jak tam wasze balkony? Co ciekawego posadziliście i jak wam rośnie?

Reklamy

2 myśli na temat “Rośliny na balkon i zaległe sprawozdanie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.