A jednak będą papryczki!

W ostatnim poście denerwowałam się, że nie będę miała w tym roku papryczek, bo nie chcą rosnąć. Okazało się, że moje obawy były przedwczesne – wystarczyło dać im jakiś tydzień więcej niż pozostałym roślinkom. :)

I tak w środę 28 marca, dziewięć dni po wysianiu, wyszły z ziemi nieśmiało dwie pierwsze papryczki. Dzień później kilka kolejnych, a teraz mam już w sumie komplet ośmiu. Najwyraźniej rozpieściły mnie pomidory, które mają zawsze znacznie szybsze tempo.

Zdjęcie niestety nie wybitnej jakości, bo słońce bardzo mocno świeciło… ale to dobrze, niech papryczki korzystają. Zwłaszcza że dzień wcześniej temperatura oscylowała w okolicach zera i szalała całkiem porządna śnieżyca. Oj, strasznie zmiany klimatu zepsuły wiosnę, w zeszłym roku też długo było brzydko.

Następnym razem odezwę się przy okazji rozsadzania. Do usłyszenia!

Reklamy

Jedna myśl na temat “A jednak będą papryczki!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.