Charmander

Co jakiś czas Małż natrafia w Internecie na coś związanego z szydełkiem lub robieniem na drutach (których to technik w ogóle nie potrafi rozróżnić ;) ) i pokazuje mi w nadziei, że znalazł coś dla mnie interesującego. Ostatnio padło na kolekcję szydełkowych Pokemonów – zbytnio się nią nie wzruszyłam, bo Pokemony to temat bardzo lubiany i można znaleźć całe morze mniej lub bardziej realistycznych wzorów. Jednocześnie jednak Małż zapragnął mieć własnego Charmandera. Cóż więc mi zostało innego, jak wykonać zlecenie?

Charmander wg wzoru LoopTeeLoops jest bardzo prosty – wszystkie części zrobiłam w jeden dzień. Pewnie mogłabym go też tego samego dnia złożyć do kupy, gdyby nie to, że nie miałam kleju do przyklejenia filcowego brzuszka. Sama wielką fanką przyklejania niczego do amigurumi nie jestem, wolę przyszywać, ale Małż chciał przyklejać. Na szczęście do pasmanterii mam bliziutko, ale wybrałam się do niej dopiero po weekendzie. Padło na uniwersalny klej Wikol. Na opakowaniu było napisane, że pełen efekt uzyskuje się po 24 godzinach, charmander musiał więc odleżeć kolejny dzień, bym mogła go skończyć. Potem już poszło z górki.

Przy okazji przeprosiłam się z bawełną. Przeznaczoną na szydełko nr 5 przerabiałam na nr 3 i w końcu udało mi się uzyskać w miarę przyzwoity efekt. Choć tak myślę, że te Drops Paris to jednak pójdą na serwetki (pracuję nad wzorem!), a na zwierzątka pokombinuję z czymś innym.

Charmander jest bardzo uroczy, zwłaszcza płonący ogonek, choć Małż z lekkim rozczarowaniem stwierdził, że myślał, iż będzie większy. Dlatego do zdjęć swoich prac warto dodawać przysłowiowego „banana for scale”. ;)

Materiały:

  • Na podstawie wzoru: LoopTeeLoops
  • Szydełko: 3 mm
  • Włóczka:
    • Drops Paris – pomarańczowy – 13
    • Niewielka ilość włóczki żółtej i czerwonej
    • Materiał: 100% bawełna
  • Igła dziewiarska
  • Szpilki
  • Znaczniki
  • Licznik rzędów
  • Puch silikonowy do wypchania
  • Oczy czarne do zabawek 12 mm
Reklamy

9 myśli na temat “Charmander

  1. Śliczny! <3 Naprawdę cudeńko, zwłaszcza z tak niewdzięcznej włóczki do amgurumi, jaką jest Drops Paris XD

    Sama bym ten brzuszek jeszcze doszyła, ale to już tylko moje własne upodobania, co do wyglądu amisiów <3

    Polubienie

    1. Dziękuję :)

      Niestety kupiłam całą masę różnych kolorów Parisa, bo inne Dropsy bardzo lubię i widziałam, że ludzie używają Parisów, więc teraz muszę ją zużyć. Ale mam wrażenie, że już się do niej przyzwyczaiłam i idzie mi znacznie lepiej.

      Myślę, czy by nie wypróbować Scheepjes Cahlista, ma olbrzymi wybór kolorów. Większość ludzi chyba używa Yarn Art Jeans czy czegoś takiego, ale sklep w którym kupuje jej nie ma (a inne sklepy dla odmiany nie mają dostawy do paczkomatów, co jest dla mnie bardzo ważne).

      A najbardziej to lubię robić z wełny jednak :/

      Polubienie

      1. Skoro się przyzwyczaiłaś, to już siedzę cicho – mam złe wspomnienia z bawełną od Dropsa, bo od niej zaczynałam i wytworzyły tak wielką frustrację, że prawie się poddałam w ogóle z robieniem czegokolwiek ^^”

        Jestem jedną z tych osób, które lubią robić Yarn Art Jeansem właśnie – dobrze się układa, nie mechaci i jest milusia w dotyku. Z Scheepjes znam głównie Colour Crafter – to akryl, ale chyba żaden producent nie ma większej palety – i jest świetna do kocyków dziecięcych. Teraz testuję Scheepjes Softfun, jest też miła w dotyku, raczej grubaśna, ale w porównaniu do Yarn Artowego Jeansu, przegrywa ceną ^^”

        Polubione przez 1 osoba

      2. Też zaczynałam naukę na Parisach i szlag mnie od nich trafiał :D Ale jak zużyję to co mam, nie będę już nowych dokupywać. Spróbuję jednak Scheepjesa, bo widzę też, że Yarn Art Jeans jest na szydełko 3,5, czyli pewnie 2 trzeba go robić, a ja nie lubię takich malusich… lubię grubą włóczkę na szydełko 5 najlepiej. Ech, dziwnych przyzwyczajeń się dorobiłam ;)

        Teraz robiłam też Drops love you 5, to jest bawełna z recyclingu, twarda jak skała, przerabia się ciężko, palce mi porozwalała, ale szczerze kocham jej surowość i pastelowe kolory <3

        Polubione przez 1 osoba

      3. Oj, ja dziergam YA Jeansem 3,5 mm albo nawet 4mm, na 2,5 będzie za duża. Tu akurat zaskakująco podają dobrą specyfikację :) Nie namawiam do zmiany upodobań, bo to zazwyczaj nie działa ^^” ale jak będziesz żądna przygód, to polecam randkę z jednym motkiem :) Najwyżej wam nie wyjdzie :P

        Znam z Love You tylko 6-tki i 9-tki, ale jak już widać, zdecydowanie łapię za mniejsze rozmiary przędzy :)

        Polubienie

      4. O, a to ciekawe, bo zwykle jak się nie weźmie mniejszego szydełka, to dziurki wychodzą za duże. Na pewno jak kiedyś będę miała okazję kupić to spróbuję :)

        Love You 5 już nie produkują, bo to zawsze ograniczone serie. Została mi resztka i chciałam też zużyć. :)

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.