Czytam, Sadzę

Żyj jak rolnik. 100 sposobów jak żyć w zgodzie z naturą, Niklas Kämpargård

Tytuł tej książki jest mylący. „Żyj jak rolnik” sugerowałoby, że mogę mieszkać w bloku, mieć tylko balkon, ogródek działkowy albo mały ogród przydomowy, a mimo to wciąż korzystać z wiedzy rolników i ekologicznych rozwiązań. Jednak prawidłowo tytuł powinien brzmieć „Bądź rolnikiem”.

Jak ogłuszyć świnię?

Po pierwsze, olbrzymim problemem tej książki jest jej układ – z jakiegoś powodu zaczyna się od rozdziałów poświęconych zwierzętom, co dla mnie idzie wbrew intuicji. Bo jeśli dopiero myślę o założeniu gospodarstwa, to czy nie powinnam w pierwszej kolejności jednak skupić się na stawianiu odpowiednich budynków, źródłach energii, narzędziach, maszynach? Czyli rzeczach, które omówione zostają na końcu. Albo czy nie lepiej byłoby zacząć od uprawy roślin i owoców? Zamiast tego zaraz na dzień dobry otrzymuję rozdziały o koniach, kurach, świniach oraz samodzielnym uboju, wędzeniu mięsa i oprawianiu skór. Problem polega na tym, że jeżeli dopiero zaczynam, potrzebuję znacznie więcej wiedzy na temat zajmowania się zwierzętami niż można zmieścić na 1-2 stronach! A jeżeli mam już zwierzęta, to tak podstawową i ogólną wiedzę już posiadam.

Dlatego właśnie nie jestem przekonana, do kogo jest ta książka skierowana. Bo jeśli chcę tylko „żyć jak rolnik” to nie będę zakładać od razu hodowli kóz. A jeśli „chcę być rolnikiem” to raczej zadbam o porządną edukację zamiast przeczytać jedną krótką książkę. Zwłaszcza że wiele rzeczy opisanych jest tu mocno skrótowo – co najwyżej pewne możliwości zostały mi zasugerowane, a nie wyjaśnione.

IMG_3763

Przydomowa szklarnia

Po części o zwierzętach pojawiają się w końcu bardziej interesujące z mojego punktu widzenia rozdziały. Jest więc o chorobach i szkodnikach, które mogą dopaść moje warzywa i naturalnych środkach przeciwko nim (zawsze przydatne!), jest o rodzajach nawozu, płodozmianie, przechowywaniu plonów, jak urządzić ogród względem stron świata, wiatru itd. Jest też o budowaniu szklarni ze starych okien albo przylegającego do domu ogrodu zimowego. W sumie więc znalazłam parę pożytecznych porad, a także inspiracji na przyszłość, jeśli kiedyś dorobię się domku z ogródkiem. W końcu autor zamieścił też parę prostych przepisów na mus jabłkowy czy domowe piwo.

Jednak drugim największym problemem jest narodowość autora. To książka napisana przez Szweda i dla Szwedów. Dowiemy się więc, jakie są najlepsze jabłonie do uprawiania w szwedzkim klimacie… tak samo orientacyjne ceny podane są w koronach. Tłumacz starał się ratować sytuację, dodając w przypisach informację, że w Polsce najpopularniejsze są inne rasy kur, a obowiązujące u nas przepisy można znaleźć na stronie takiego a takiego polskiego ministerstwa, co nie zmienia faktu, że na dłuższą metę jest to irytujące. I każe się zastanawiać, czy nie lepiej po prostu kupić książkę polskiego autora.

Dobre rady w pięknym wydaniu

IMG_3772

Natomiast nie można odmówić książce pięknego wydania. Twarda okładka, gruby papier, piękne zdjęcia na całą stronę, typografia… Nie oszukujmy się, kupiłam książkę po jej szybkim przekartkowaniu, bo wyglądała po prostu cudownie. Wbrew moim narzekaniom, nie jest też całkowicie pozbawiona pożytecznych rad – autor stara się zawsze przedstawiać ekologiczne, ale też praktyczne rozwiązania. Podpowiada, jak być w miarę samowystarczalnym i wykorzystywać to, co daje natura. Potrafi też być konkretny – gdy wymienia, czym karmić różne warunki ptaków, jakie są właściwości odchodów różnych zwierząt i jak przygotować z nich kompost, albo gdy opisuje właściwości różnych gatunków drewna i do czego je wykorzystać.

Ostatecznie powiedziałabym, że to dobra książka dla tych, którzy dorobili się właśnie domu z dużym ogrodem i nie są pewni, jak go zagospodarować. Raczej nie będą budować kurnika albo wychodka, ale może chociaż ziemiankę? Poza tym dowiedzą się, jak najlepiej ułożyć ścieżkę, odprowadzić wody gruntowe albo pozbyć myszy – ta wiedza zawsze się przyda. Albo by nie wyrzucać skoszonej trawy i nie palić opadłych liści. Na pewno dzięki tej książce można uniknąć marnotrawstwa i popełnienia paru błędów. Plus świetnie wygląda na półce i przyjemnie się ją kartkuje.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s