Sadzę

Przegląd roślin, czyli lato na balkonie

Nadchodzi powoli czas nagrody – po tylu miesiącach opiekowania się sadzonkami, walki z pleśnią, przebieraniem najsilniejszych roślin, taszczeniem kilogramów ziemi na balkon i wybieraniem najlepiej nasłonecznionego miejsca zaczynają pojawiać się pierwsze owoce!

Dziś znowu będzie mało poradnikowo, chciałam tylko wrzucić małą aktualizację co i jak u mnie rośnie. Ale parę ważnych uwag też się znajdzie. Obiecuję, że następny post będzie już bardziej treściwy – dowiecie się, po co prowadzić ogrodowy dzienniczek. :)

IMG_3189

Pomidory

Jako pierwsze kwiaty wypuściły Maskotki. Dalej rosną jak szalone, aż nie wiem, co z nimi zrobić. Choć może jak skupią się na kwiatach i owocach, to trochę zwolnią. ;) Jedna z Maskotek rośnie bardzo ładnie, druga natomiast z jakiegoś powodu ciągle przysycha i muszę ją dodatkowo podlewać. Nie wiem, co się z nią dzieje, być może ma za dużo słońca? Chyba spróbuję ją przestawić trochę do cienia.

Pojawiły się też już pierwsze owoce.

IMG_3186

Pierwszy pomidor pojawił się też na Balkoni Red – przepraszam, że takie rozmazane, ale złapać ostrość na te malutkie pomidorki jest prawie niemożliwym.

IMG_3199

Venus na razie ma tylko kwiaty. Rośnie też dosyć dziwnie, bo jest wyjątkowo zwarty, ma krótkie gałązki.

IMG_3208

Ogórki

Ogórki mnie martwią, bo z licznych (pięknych!) kwiatów niewiele zamienia się w ogórki. A te, które są, z początku rosną dobrze, potem jednak zaczynają trochę blednąć, niektóre nawet usychają. Ponieważ to mój pierwszy rok z ogórkami, nie wiem, co z tym zrobić. Mają dużą donicę, wodę, drabinki do pięcia się… Pozostaje mi czekać, że jednak coś dojrzeje. Tyle pocieszenia, że liście są bardzo ładne, więc raczej rośliny na nic nie chorują.

IMG_3143IMG_3197

Na razie podkarmiam je biohumusem, tak samo zresztą jak resztę w nadziei, że trochę to pomoże.

Papryczki

Zarówno na słodkich, jak i ostrych pojawiły się kwiaty – dla odmiany białe, a nie żółte, jak przyzwyczaiły mnie pomidory. Na razie nie potrafię powiedzieć, czy coś z tego zaczęło się już przekształcać w paprykę, ale nie mogę się tego doczekać!

IMG_3203
Kwiat na słodkiej Poupili.
IMG_3206
Kwiaty na ostrej Yvonie.

Rzodkiewki

Rzodkiewki już prawie-prawie są gotowe do zrywania! Wczoraj wyciągnęłam największą Saksę, bo wystawała mocno z ziemi i mmmmm! Jaka była pyszna!

IMG_3184
Saxa gotowa do zjedzenia. W lewym górnym rogu widzicie jej słabo rozwiniętą koleżankę.

Z truskawką (niestety nieudaną – same liście, żadnych kwiatów, żadnych owoców…) rosną jeszcze cztery Saksy – niestety nie wszystkie ładnie. Być może posadziłam je za płytko, a może są w zbyt nasłonecznionym miejscu, ale niektóre nie wyrosły w porządną bulwę, tylko podłużne byle co. :/ Niestety rzodkiewki tak mają, że nie zawsze rozwijają ładny korzeń.

W podłużnej doniczce rośnie sobie 16 rzodkiewek Rudi i te też początkowo nie wyglądały zbyt obiecująco, ale po przestawieniu do cienia w końcu zaczęły pęcznieć. Wyglądają coraz lepiej, dam im jeszcze parę dni i chyba zerwę, już się nie mogę doczekać, jakie będą smaczne!

IMG_3194
Rudi pięknie rosną.

Jednak smak świeżej rzodkiewki jest absolutnie wyjątkowy, sklepowe nie mogą się z tym mierzyć. Nie wiem, jak wam to wyjaśnić, ale jeśli potraficie sobie wyobrazić idealnie twardą, soczystą, lekko gorzką rzodkiewkę, to jest to właśnie ten smak. :)

Oberżynki

O oberżynkach mogę powiedzieć tyle, że są. Rosną ładnie, bez problemów, liście mają rozłożyste, tylko kwiatów żadnych nie widać, nawet zalążków. Cóż, przynajmniej nie sprawiają problemów.

IMG_3198

Słoneczniki

Słoneczniki są po prostu piękne. Czego chcieć więcej? :)

IMG_7529-1

IMG_3141

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s