Czytam

Wielka kolekcja Le Guin

Ostatnio często bywam w Księgarni Baczyńskiego na warszawskich Bielanach, bo tak mi się dzień układa, że mam godzinę do zmarnowania. Zwykle przysiadam tam na kawkę albo herbatkę i czytam na Kindle’u (W księgarni! Profanacja! :D), ale czasem zapuszczę się z nudów między półki i zawsze jest to duży błąd, bo wiadomo, że coś kupię ;)

Z początku podchodziłam do sprawy ostrożnie, wzięłam puzzle, następnie zeszyt, ale potem już wypatrzyłam na wystawie Żyć jak rolnik i było wiadomo, że nie ma szans, żebym nie kupiła. Zaś w ten poniedziałek trochę polowałam na nowego Sudjica, zniosło mnie jednak w stronę fantastyki. A tam leżała sobie najnowsza antologia opowiadań Ursuli K. Le Guin, jednej z moich ulubionych autorek i źródeł inspiracji.

Co prawda Rybaka znad Morza Wewnętrznego mam już w e-booku, ale Le Guin jest dla mnie na tyle ważna, że koniecznie chciałam mieć i papier, zwłaszcza że to trzeci tom wielkiego, zbiorczego wydania. Dzięki temu mam wreszcie pełen komplet – Ziemiomorze, Sześć Światów Hain i Rybaka. Prezentuje się przecudnie.

IMG_2891

Uzupełnia też braki w mojej wcześniejszej kolekcji, na którą składały się tomy losowe i z różnych wydawnictw. Z Ziemiomorza brakowało mi dwóch tomów, z kolei z Hain miałam tylko trzy. Jakkolwiek darzę je sentymentem, pora, by zastąpiło je coś porządnego. Zwłaszcza że niektórym brakowało stron. ;)

IMG_1029
Jak widać – każda z innej parafii.
IMG_0175
Tak wygląda środek starego wydania Czarnoksiężnika z Archipelagu. Tak, te strony powinny być zadrukowane, a nie są.

Rybak też częściowo dubluje to, co już mam, a mianowicie zbiór Opowiadanie Świata. Zresztą przeczytam go bardzo chętnie ponownie, bo odkąd pierwszy raz po niego sięgnęłam minęło już chyba z dziesięć lat. Zrobił wtedy na mnie olbrzymie wrażenie. Reszta to dla mnie zupełnie nowe rzeczy, tym chętniej się z nimi zapoznam.

Nie od razu oczywiście, bo w kolejce czeka jakaś setka innych książek ;) Na razie czytam Wojnę światów Pawła Majki i jak na razie mi się podoba. A potem muszę zabrać się za Niezatapialną. O rzeczach, które rozgrzebałam albo kupiłam trzy lata temu nawet nie chcę myśleć… A targi książki niebezpiecznie blisko. Ech.

Kompletnie skończyło mi się też miejsce na półkach i niczego już nie dam rady wcisnąć, choćbym nie wiem, ile książki przestawiała i rozpychała. Mimo to nie obraziłabym się, gdyby wyszedł jeszcze czwarty tom dzieł Le Guin – jeszcze ich parę zostało, ja mam np. Dary i Miejsce Początku. Chętnie przyjmę kolejną cegłę pełną dobra!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s