Rozsada po dwóch tygodniach

Najbardziej lubię, gdy rano widać ledwo otwierające się nasionko, a wieczorem wystają już w górę pierwsze listki. :) Rozsada rośnie w ekspresowym tempie, dlatego sporo się przez ostatnie dwa tygodnie wydarzyło.

Przede wszystkim musiałam już przepikować ogórki. Rosną gigantyczne. Niestety jeden zwiądł, nie jestem pewna dlaczego. Być może miał już zwyczajnie za ciasno w doniczce 6×6 cm z drugim ogórkiem. Zostały więc trzy, każdy teraz we własnej torfowej doniczce 10×9 cm. Początkowo nie za dobrze zniosły przenosiny – największy opadł i bałam się, że uszkodziłam mu przypadkiem korzenie, drugi też zwiotczał. Na szczęście po paru godzinach odzyskały formę i wyglądają obiecująco. Teraz będzie już można całość wstawić do donicy docelowej na balkon :) Ale to dopiero w maju.

Nieźle radzą też sobie pomidory. Ku mojemu zaskoczeniu na razie największe rosną Maskotki, choć może powinnam powiedzieć – najwyższe, bo choć Venusy i Balkoni Red są o połowę niższe, to też mają już drugi rządek liści. W zasadzie wyglądają, jakby nadawały się do przepikowania i niedługo będę musiała to zrobić.

IMG_2764
Gigantyczne Maskotki przysłaniają pozostałe odmiany.

Parę nasion nie wzeszło, ogólnie jednak wyrosły bardzo ładnie.

Papryczki tymczasem rodzą we mnie obawy, choć w sumie zostałam ostrzeżona, że mogą rosnąć wolno. O ile te ostre w końcu wzeszły i jest ich całkiem sporo, tak słodkie mam tylko dwie w tej samej doniczce torfowej. Mam wrażenie, że ogólnie w plastikowych wszystko rośnie trochę wolniej, może wystarczy więc dłużej poczekać. Zastanawiam się też, czy nie dosiać jeszcze na wszelki wypadek paru.

IMG_2765
Yvony mają się dobrze.

Tak samo nastraszyły mnie oberżynki, długo nie dając znaku życia, w końcu jednak są! Zresztą może zwyczajnie przesadzam, bo punktem odniesienia są dla mnie szybko rosnące pomidory, a przecież inne gatunki mogą mieć zupełnie inne tempo wzrostu.

IMG_2768
Nieśmiałe oberżynki. Tak małe, że nie można na nie złapać ostrości ;)

Za to pięknie rosną słoneczniki! W zasadzie też wyglądają jak gotowe do pikowania. Chyba trzeba będzie to zrobić w przyszły weekend.

IMG_2767

Na razie nic się nie dzieje ze szczypiorkiem, ale to nie szkodzi, bo wyrósł mi zeszłoroczny na balkonie! :D W zeszłym roku nie mogłam się zebrać, żeby uprzątnąć wszystkie doniczki, więc we dwóch została stara ziemia i zwiędłe pomidory. Może uda się jakoś przesadzić ten szczypior do nowej doniczki?

Zastanawiam się też, czy nie zrobić rozsady z sałaty, bo widziałam na Istagramie, jak ktoś przygotował… niby mieszankę sałat mam bezpośrednio do gruntu, ale skoro wysiałam ogórki, to czemu nie sałatę? Ach, i muszę miętę w końcu włożyć do lodówki, co by nasiona były gotowe! W następny weekend pora na miętę i bazylię. :)

To tyle krótkiego podsumowania, w następnej kolejności zdam relację z pikowania oraz przedstawię swoje wrażenia z używania doniczek plastikowych i torfowych. Które lepsze? Zacznę też rozdzielać posty na poszczególne rośliny.

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.