Lawenda #1

Przeczytałam, że zapach lawendy podobno uspokaja, koi i pomaga zasypiać, zamarzyło mi się więc, by mieć doniczkę z lawendą w sypialni. Krótki risercz wykazał jednak, że jest to raczej roślina do ogrodu, ew. do dużej donicy na balkon… a ja myślałam o małej doniczce na parapet. Stoją tam już dwa storczyki (mój piękny czempion, kwitnący regularnie od czterech lat i nowa sztuka, właśnie zakwitająca po raz drugi :) ) i pudło z włóczką, więc warunki nie są wybitne. Mimo to postanowiłam spróbować – znalazłam w internecie jakieś odmiany doniczkowe i może będę miała okazję je zamówić razem z ziemią do rozsady, bo niedługo będzie mi potrzeba w dużej ilości. A może jeszcze do czego czasu wypatrzę gdzieś sadzonki?

Niespodziewanie jednak lawendę wypatrzyłam w Lidlu. W serii mini-szklarni z plastiku znalazły się pomidory, rzeżucha, lawenda i coś jeszcze, czego nie pamiętam. Kiedyś już kupiłam ten wynalazek – rzeżucha rosła w nim całkiem nieźle, ale jednak wygodniej sadzi się ją w kiełkowniku z samą wodą niż w ziemi na tacce. Jeśli chodzi o gatunek to jest to niestety Lawenda wąskolistna (Lavandula angustifolia), trochę za duża na moje potrzeby, jednak postanowiłam dać jej szansę.

Zestaw wygląda następująco: plastikowa tacka, opakowanie z ziemią do jej wypełnienia, plastikowa, przezroczysta „góra” do nałożenia na tackę, malutkie opakowanie z nasionami, krótka instrukcja obsługi. Zdecydowałam się na przesypanie ziemi do torfowych doniczek i umieszczenie ich w mojej trochę bardziej „profesjonalnej” szklarni, ponieważ tak jest mi po prostu łatwiej i wygodniej – choć przesadzanie będzie potem łatwiejsze, bo nie będę musiała wyciągać roślinki z plastiku, tylko torfową doniczkę mogę całą wsadzić do większej donicy. Tak samo mam wrażenie, że torfowa doniczka 5×5 cm oferuje więcej miejsca na rozwój niż tacka.

img_2537

Postanowiłam dać jedno nasionko do jednej doniczki – ziemi starczyło mi na wypełnienie siedmiu. Nie wiem, czy był to najlepszy pomysł, skoro zwykle daje się dwa czy cztery nasiona i potem rozsadza, ale skoro i tak potrzebuję jednej czy dwóch roślin, może nie będzie źle.

Zobaczę, czy w ogóle coś wzejdzie, a potem zacznę się zastanawiać, czy jednak kupić sadzonkę do sypialni, a te lawendę dać na balkon (odstraszałaby komary i inne robactwo!), czy też może jednak spróbować uprawiać ją w małej doniczce… może po prostu wyrośnie mała? Zasadniczo całe moje ogrodnictwo odbywa się na zasadzie „spróbujmy, może się uda”. Czekajcie na aktualizację :)

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.