Blog z pasją.

A nawet kilkoma. Oto jak walczę z syndromem niespokojnych rąk – zimą zawijam we włóczkę, latem babrzę w ziemi. A gdy coś mi się zagotuje w głowie, przelewam to na papier.


Piszę

Prawdopodobnie mogłabym żyć bez wszystkiego innego, ale nie bez pisania. Potrzeba stukania w klawisze wżarła się we mnie zbyt mocno. Jednocześnie jest to najtrudniejsza i najbardziej niewdzięczna sztuka, za jaką kiedykolwiek się zabrałam. Nie owocuje tak chętnie jak pomidory. Ale sukces daje najwięcej satysfakcji.

Czytam

Ostatnio ciągnie mnie do literatury faktu i popularno-naukowej. Powiedzmy, że próbuję trochę lepiej zrozumieć świat. Chętnie sięgam po kryminał, a najchętniej – fantastykę. Głęboko inspiruje mnie Le Guin. Hobbistycznie lubię czytać o architekturze i dizajnie.

Sadzę

Podobno w człowieku siedzi głęboko zakorzeniona – nomen omen – potrzeba grzebania w ziemi. Nigdy w to zbytnio nie wierzyłam, dopóki nie posadziłam pierwszego pomidora. Długo by można mówić o korzyściach z sadzenia własnego jedzenia. Też spróbuj!

Szydełkuję

Od szydełka bolą i palce, i ramiona. Ale jeśli jest coś lepszego od samodzielnego wykonywania czapek, szalików i małych, słodkich zwierzaków, to jest to obdarowywanie nimi innych. :) Odkryłam, że mam wyjątkową smykałkę do włóczki, więc potrafię stworzyć niezłe cudeńka.


Wyżej możesz wybrać kategorię, która cię interesuje. A najlepiej przejrzyj wszystkie. Może coś cię zainspiruje!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s